Parafia Rzymskokatolicka pod

wezwaniem

Matki Bożej Królowej Polski  

w Andrzejowie


 


Andrzejów 87

23-302 Godziszów 

tel.  +48 15 871 14 83

email:  andrzejow@o2.pl


 

PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH :

W Niedzielę i Święta :

godziny  8:00  /  10:00 / 12:00 


 

W dni powszednie :

godziny  7:00 lub 17:30 / 18:00

 


 


 


 

 

Gorzkie Żale

 

          Gorzkie żale przybywajcie, serca nasze przenikajcie. Rozpłyńcie się me źrenice, toczcie smutnych łez krynice. Słońce, gwiazdy omdlewają, żałobą się pokrywają. Płaczą rzewnie aniołowie, a któż żałość ich wypowie? Opoki się twarde krają, z grobów umarli powstają. Cóż jest, pytam co się dzieje? Wszystko stworzenie truchleje! Na ból Męki Chrystusowej żal przejmuje bez wymowy. Uderz, Jezu, bez odwłoki, w twarde serc naszych opoki! Jezu mój, we krwi ran swoich, obmyj duszę z grzechów moich! Upał serca swego chłodzę, gdy w przepaść Męki Twej wchodzę. 

+ + +CZĘŚĆ PIERWSZA+++

intencja Przy pomocy łaski Bożej przystępujemy do rozważania Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa. Ofiarować je będziemy Ojcu Niebieskiemu na cześć i chwałę Jego Boskiego majestatu, pokornie Mu dziękując za wielką i niepojętą miłość ku rodzajowi ludzkiemu, iż raczył zesłać Syna swego, aby za nas wycierpiał okrutne męki i śmierć podjął krzyżową. To rozmyślanie ofiarujemy również ku czci Najświętszej Maryi Panny, Matki Bolesnej oraz ku uczczeniu Świętych Pańskich, którzy wyróżniali się nabożeństwem ku Męce Chrystusowej. W pierwszej części będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu aż do niesłusznego przed sądem oskarżenia. Te zniewagi i zelżywości temuż Panu za nas bolejącemu ofiarujemy: za Kościół święty katolicki, za najwyższego Pasterza z całym duchowieństwem.

 + + +Hymn +++

Żal duszę ściska, serce boleść czuje, gdy słodki Jezus na śmierć się gotuje. Klęczy w Ogrójcu, gdy krwawy pot leje, me serce mdleje. Pana świętości uczeń zły całuje, żołnierz okrutny powrozami krępuje. Jezu tym więzom dla nas się poddaje, na śmierć wydaje. Bije, popycha tłum nieposkromiony, nielitościwie z tej i owej strony. Za włosy targa; znosi w cierpliwości, Król z wysokości. Zsiniałe przedtem krwią zachodzą usta, gdy zbrojną żołnierz rękawicą chlusta. Wnet się zmieniło w płaczliwe wzdychanie, serca kochanie. Oby się serce we łzy rozpływało, że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało, Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości, dla Twej miłości. 

+ + +Lament duszy nad cierpiącym Jezusem+++

Jezu, na zabicie okrutne, cichy Baranku, od wrogów szukany, Jezu mój kochany! Jezu, za trzydzieści srebrników, od niewdzięcznego ucznia zaprzedany, Jezu mój kochany! Jezu, w ciężkim smutku żałością, jakoś sam wyznał, przed śmiercią nękany, Jezu mój kochany! Jezu, na modlitwie w Ogrójcu, strumieniem potu krwawego zalany, Jezu mój kochany! Jezu, całowaniem zdradliwym, od niegodnego Judasza wydany, Jezu mój kochany! Jezu, powrozami grubymi, od swawolnego żołdactwa związany, Jezu mój kochany! Jezu, od pospólstwa zelżywie, przed Annaszowym sądem znieważany, Jezu mój kochany! Jezu, przez ulice sromotnie, przed sąd Kajfasza za włosy targany, Jezu mój kochany! Jezu, od Malchusa srogiego, ręką zbrodniczą wypoliczkowany, Jezu mój kochany! Jezu, od fałszywych dwóch świadków, za zwodziciela niesłusznie podany, Jezu mój kochany! Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony! Dla nas zelżony i pohańbiony! Bądź uwielbiony, bądź wysławiony! Boże nieskończony! 

+ + +Rozmowa duszy z Matką Bolesną+++

 ja Matka tak żałosna, boleść mnie ściska nieznośna, miecz me serce przenika. Czemuś, Matko ukochana, ciężko na sercu stroskana? Czemu wszystka truchlejesz? Co mię pytasz? Wszystkami w mdłości, mówić nie mogę z żałości, Krew mi serce zalewa. Powiedz mi, o Panno moja, czemu blednieje twarz Twoja? Czemu gorzkie łzy lejesz? Widzę, że Syn ukochany, w Ogrójcu cały zalany, potu krwawym potokiem. O Matko! źródło miłości, niech czuję gwałt Twej żałości, dozwól mi z sobą płakać! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

 

Gorzkie żale przybywajcie, serca nasze przenikajcie. Rozpłyńcie się me źrenice, toczcie smutnych łez krynice. Słońce, gwiazdy omdlewają, żałobą się pokrywają. Płaczą rzewnie aniołowie, a któż żałość ich wypowie? Opoki się twarde krają, z grobów umarli powstają. Cóż jest, pytam co się dzieje? Wszystko stworzenie truchleje! Na ból Męki Chrystusowej żal przejmuje bez wymowy. Uderz, Jezu, bez odwłoki, w twarde serc naszych opoki! Jezu mój, we krwi ran swoich, obmyj duszę z grzechów moich! Upał serca swego chłodzę, gdy w przepaść Męki Twej wchodzę. 

+ + +CZĘŚĆ DRUGA+++

intencja W drugiej części rozmyślania Męki Pańskiej będziemy rozważać, co Pan Jezus wycierpiał od niesłusznego przed sądem oskarżenia aż do okrutnego cierniem ukoronowania. Te zaś rany, zniewagi i zelżywości temuż Jezusowi cierpiącemu wyrządzone ofiarujemy, prosząc Go o pomyślność dla Ojczyzny naszej, o pokój i zgodę dla wszystkich narodów, a dla siebie o odpuszczenie grzechów, oddalenie klęsk i nieszczęść doczesnych, a szczególnie zarazy, głodu, ognia i wojny. 

+ + +Hymn+++

Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje, jako dla ciebie sobie nie folguje. Przecież Go bardziej niż katowska dręczy, złość twoja męczy. Stoi przed sędzią Pan wszego stworzenia, cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia. Dla białej szaty, którą jest odziany, głupim nazwany. Za moje złości grzbiet srodze biczują, pójdźmy grzesznicy, oto nam gotują. Ze krwi Jezusa dla serca ochłody, zdrój żywej wody. Pycha światowa niechaj, co chce, wróży, co na swe skronie wije wieniec z róży. W szkarłat na pośmiech, cierniem król zraniony, jest ozdobiony. Oby się serce we łzy rozpływało, że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało. Żal mi, ach żal mi ciężkich moich złości, dla Twej mi­łości.

+ + +Lament duszy nad cierpiącym Jezusem+++

Jezu, od pospólstwa niewinnie, jako łotr godzien śmierci obwołany, Jezu mój kochany! Jezu, od złośliwych morderców, po ślicznej twarzy tak sprośnie zepluwany, Jezu mój kochany! Jezu, pod przysięgą od Piotra, po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany, Jezu mój kochany! Jezu, od okrutnych oprawców, na sąd Piłata jak zbójca szarpany, Jezu mój kochany! Jezu, od Heroda i dworzan, królu niebieski, zelżywie wyśmiany, Jezu mój kochany! Jezu, w białą szatę szydersko, na większy pośmiech i hańbę ubrany, Jezu mój kochany! Jezu, u kamiennego słupa, niemiłosiernie biczmi wysmagany, Jezu mój kochany! Jezu, przez szyderstwo okrutne, cierniowym wieńcem ukoronowany, Jezu mój kochany! Jezu, od żołnierzy niegodnie, na pośmiewisko purpurą odziany, Jezu mój kochany! Jezu, trzciną po głowie bity, Królu boleści, przez lud. wyszydzany, Jezu mój kochany! Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony! Dla nas zelżony, wszystek skrwawiony! Bądź uwielbiony, bądź wysławiony! Boże nieskończony! 

+ + +Rozmowa duszy z Matką Bolesną+++,

ach widzę Syna mojego, przy słupie obnażonego, rózgami zsieczonego! Święta Panno, uproś dla mnie, bym ran Syna Twego znamię, miał na sercu wyryte. Ach, widzę jako niezmiernie, ostre głowę rani ciernie, dusza moja ustaje. O Maryjo, Syna swego, ostrym cierniem zranionego, podzielże ze mną mękę! Obym ja, Matka strapiona, mogła na swoje ramiona, złożyć krzyż Twój, Synu mój! Proszę, o Panno jedyna, niechaj krzyż Twojego Syna, zawsze w sercu swym noszę! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

 

 

GORZKIE ŻALE  HISTORIA 

 
             Przez cały czas Wielkiego Postu odprawia się we wszystkich kościołach w Polsce,      w niedzielę po południu, tak zwane Pasję czyli "Gorzkie żale". Pasją nazywa się wielkopostne nabożeństwo od łacińskiego słowa passio, tj. ból, cierpienie, męka. Polega ono bowiem na śpiewaniu smutnych i żałosnych hymnów, pieśni opiewających w prostych a rzewnych słowach szczegóły gorzkiej męki i śmierci Pana Jezusa. Mają one pobudzić lud wierny do współczucia i miłości dla tak ciężko cierpiącego Zbawiciela, a zarazem do żalu i skruchy serdecznej za grzechy, jako właściwej przyczyny męki i śmierci Chrystusa Pana. Nazwa zaś tego nabożeństwa "Gorzkich Żalów" pochodzi od tych właśnie słów rozpoczynających owe smętne i rzewne pieśni. "Gorzkie Żale" zostały ułożone w r.1707 za staraniem istniejącego wówczas przy kościele parafialnym św. Krzyża w Warszawie arcybractwa św. Rocha, zwłaszcza zaś protektora bractwa, ks. Wawrzyńca Stanisława Benika. Stąd też,      w tzw. intencji, poprzedzającej część III "Gorzkich Żalów" czytamy, że "te plagi, bluźnierstwa, zelżywości i zniewagi (które w tej III części ma się rozważać) ofiarować będziemy Ojcu Niebieskiemu za fundatorów i dobrodziejów, za wszystkich społem braci      i siostry konfraterni naszej" (tj. bractwa naszego św. Rocha). Powodem do ułożenia tego czysto polskiego nabożeństwa pasyjnego było, jak księga posiedzeń brackich z owych lat wspomina, że "dawne śpiewania (tj. po łacinie) nie było przystępne i zrozumiałe dla ludzi". Dlatego ułożono czysto polską pasję, która ludowi pobożnemu bardzo się spodobała         i coraz bardziej w całej Polsce się rozpowszechniała. Tym to sposobem stało się, że dziś we wszystkich prawie kościołach polskich, śpiewa się "Gorzkie Żale". Obecnie odprawia się        u nas "Gorzkie Żale" na sposób jutrzni. Zaczynają się od tzw. "pobudki" czyli wezwania do rozmyślania Męki Pańskiej. Pierwsze słowa tej pobudki są: "Gorzkie żale przybywajcie". Po tej "pobudce" następują trzy części samego rozmyślania męki Pańskiej. Poprzedza każdą      z nich odczytanie tzw. intencji, tj. zapowiedzi, które szczegóły męki Pańskiej w tej części ma się rozważać, tudzież na jaką intencję Bogu - Ojcu Niebieskiemu ofiarować się ma to rozmyślanie. Każda zaś z tych głównych trzech części składa się znowu z trzech rozdziałów, to jest "Hymnu", "Lamentu duszy nad cierpiącym Jezusem", śpiewanego na modłę litanii, po czym następuje "Rozmowa duszy z żałosną Matką nad Synem swym bolejącą". Przed rozpoczęciem "Gorzkich Żalów" odbywa się wystawienie Najświętszego Sakramentu. Po ukończonej zaś trzeciej części śpiewa się trzy lub pięć razy "Któryś cierpiał za nas rany", po czym następuje kazanie pasyjne, wreszcie suplikacje                               i zakończenie błogosławieństwem Najświętszego Sakramentu. Wielkie wrażenie wywarło to nader piękne polskie nabożeństwo na Ojcu św. Piusie XI, który pragnął zaznajomić się    z ulubionymi w całej Polsce "Gorzkimi Żalami". Wysłuchał tego nabożeństwa na klęczkach, a mając w rękach egzemplarz "Gorzkich Żalów", śledził słowo za słowem, wiersz za wierszem, myśli i rzewną melodię tych niezrównanych, choć prostych pieśni.    A po trzech, całych godzinach trwania nabożeństwa opuścił kościół, nie szczędząc pochwał zarówno dla "Gorzkich Żali", jak i pobożności polskiego ludu.  I my umiejmy cenić to prawdziwe polskie nabożeństwo, którego inne narody słusznie nam mogą pozazdrościć.
 
 

strzałka do góry